Jak skutecznie szukać pracy bez doświadczenia?

Czyli jak zmieniłam swój zawód w pół roku…

W zasadzie odpowiedź na to pytanie mogłaby być bardzo prosta: poszukać oferty, w której nie jest wymagane doświadczenie i na tym można by zakończyć ten artykuł. Możliwe? Możliwe…

Jednak nie w tym rzecz. Chodzi raczej o sytuację, kiedy z jakiejś przyczyny potrzebujemy się przebranżowić. Nasza dotychczasowa praca albo już nie daje nam satysfakcji, za mało zarabiamy albo po prostu czujemy się wypaleni i potrzebujemy zacząć robić coś innego, żeby nie trafił nas przysłowiowy szlag..Ma to też zastosowanie w sytuacji, kiedy jesteśmy świeżo po studiach, chcemy znaleźć pracę w zawodzie, ale zwyczajnie nie mamy ani krzty doświadczenia i jak wiadomo nie jesteśmy tym samym łakomym kąskiem dla pracodawców.

Najgorsze jeżeli zaraz po myśli o zmianie zawodu i  pojawi nam się druga myśli – ale przecież ja nie mam doświadczenia w pracy, w której się widzę…Ta bariera czasem wydaje nam się nie do przeskoczenia, no bo kto normalny zatrudni kandydata bez doświadczenia, skoro w ogłoszeniu jak byk, wytłuszczonym drukiem widnieje: wymagane doświadczenie – min. 3 lata.

Powiem Ci jak ja to widzę i jak to było w moim przypadku? Tak, zdobyłam pracę bez doświadczenia.

jak zdobyc prace bez doswiadczenia

WDEPNĄĆ KAŻDY MOŻE…

Skończyłam studia ekonomiczne i moje pierwsze kroki zawodowe „wdepnęły” właśnie w tą dziedzinę. O ile na studiach wydawało mi się, że ten kierunek mnie kręci, tak po studiach stwierdziłam, że chyba jednak nie do końca. I to nie dlatego, że ekonomia nagle okazała się być nieciekawa, tylko dlatego, że moja praca była nudna…nudna dla mnie. Co gorsza nie widziałam perspektyw na jej „odnudnienie” . Jedyne co widziałam to papiery, tabelki, tabelki, papiery, liczby i później znowu papiery. Oczywiście wiedziałam, że są różne perspektywy rozwoju i awansu, ale jednym słowem – po prostu tego nie czułam. Miałam ochotę dać upust mojej kreatywności, móc coś tworzyć, na coś wpływać, pracować dynamiczniej, energiczniej… Jednym słowem, po dwóch latach od skończenia studiów czułam się wypalona zawodowo. Jak kiedyś rzuciłam to spostrzeżenie w towarzystwie, to myślałam, że koleżanki zabiją mnie śmiechem. Uśmiałam się razem z nimi, ale wiedziałam, że jednak coś z tym fantem muszę zrobić.  Wtedy pojawiła mi się w głowie myśl – fajnie byłoby pracować w marketingu. Zaraz za nią oczywiście kolejna – przecież nie mam w tym cienia doświadczenia.

OLŚNIENIE?

Doszłam więc do newralgicznego momentu, do którego z pewnością dochodzi sporo ludzi. Nie wiem jak myślą inni, ale ja pomyślałam sobie wtedy tak: g….mnie obchodzi, że nie mam doświadczenia w marketingu. Uważam, że bym się do tego nadawała, a poza tym mam ochotę zacząć pracować w tej dziedzinie. I tyle. Teraz trzeba tylko wymyślić jak to zrobić. Znalazłam kilka sposobów.

Przede wszystkim wiedziałam jedno – jeśli chce się przebranżowić, muszę zdobyć  przynajmniej podstawową wiedzę. W końcu jeśli będę chciała szukać pracy w nowej branży, to dojdzie do rozmowy kwalifikacyjnej, podczas której fajnie byłoby wykazać się jakąś wartościową wiedzą.

jak szukac pracy bez doswiadczenia

OGARNIĘCIE TEMATU

Nie musiałam w cale zapisywać się na drogie, specjalistyczne kursy – zaczęłam od Internetu. Czytałam blogi, oglądałam video na YouTube, obserwowałam kilku branżowych ekspertów i zaczęłam tym sposobem budować wiedzę teoretyczną. W pewnym momencie pomyślałam, że teoria to za mało, chcę zacząć robić coś w praktyce. Dlatego na bazie wiedzy z internetu zbudowałam swoją pierwszą stronę www i dalej dotykałam kolejnych aspektów marketingu, które wcześniej  były mi kompletnie obce. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że ten krótki okres samodzielnej pracy dał mi większe doświadczenie niż kilka lat pracy na etacie. Pierwszy cel osiągnęłam – zdobyłam trochę wiedzy, która umożliwiała mi nawiązanie rozmowy na branżowe tematy. Fajnie, ale nie czarujmy się, pracodawca i tak spojrzy w cv i jeśli tam nie zobaczy doświadczenia, to i tak nie zaprosi mnie na rozmowę. Jak więc sprawić, żeby moje cv pokazywało, że mam pewne doświadczenie? Jak pokazać przyszłemu pracodawcy, że mam wiedzę i doświadczenie, które będę mogła wykorzystać w przyszłej pracy?

DZIAŁANIE

Wykonałam kilka ruchów. Po pierwsze przeszłam kilka darmowych kursów internetowych, które dają certyfikat. Dużą bazę darmowych szkoleń z różnych branż znajdziesz tutaj: http://www.akademiaparp.gov.pl/szkolenia-biznesowe.html

Te kursy realizowane są przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości w skrócie PARP, czyli poważną i wiarygodną instytucję. Po zakończeniu każdego szkolenia otrzymujemy imienny certyfikat – bezpłatnie. Nie jesteśmy ograniczeni do jednego kursu, możemy odbyć ich tyle, ile chcemy.

Jeśli nie znajdę tam kursu, którego szukam, bądź uznam, że nie dają mi one wystarczającej wiedzy, której potrzebuje…muszę poszukać innych szkoleń – być może płatnych, ale w końcu chodzi tu o moją dalsze życie zawodowe i satysfakcję zawodową, więc już jakoś przecierpię tego typu wydatek…

Co mi to daje? Ważną rzecz – umieszczenie informacji o ukończeniu kilku specjalistycznych kursów w danej branży w cv, działa bardzo pozytywnie na kwestię Twojego wykształcenia w tej branży. Czytając takie cv można odnieść wrażenie, że wprawdzie nie studiowałeś /aś da danego tematu, ale po studiach się nim zainteresowałeś/aś i rozwijałeś/aś w tym temacie. Wielu pracodawców odbierze to tym bardziej pozytywnie, jako że wielu z nich uważa,  że studia wyższe dostarczają zbyt ogólną i czysto teoretyczną, a tym samym mało użyteczną wiedzę. Zaś odbyte kursy widzą jako bardziej świadome zdobywanie praktycznej i specjalistycznej wiedzy. Ta teoria nie jest wyssana z palca. Po prostu na żadnej z rozmów kwalifikacyjnych, w których uczestniczyłam (a trochę ich było – ze względu na dość dużą częstotliwość zmian prac w moim wykonaniu) nie padło pytanie  o studia, natomiast o przebyte kursy – to  i owszem.

Ok powiedzmy, że załatwiłam już kwestię wykształcenia i wiedzy do zbudowania dialogu branżowego na rozmowie kwalifikacyjnej. Co jednak z doświadczeniem? W końcu w ofercie pracy, która mnie interesuje, jak byk widnieje zapis – min. 3 letnie doświadczenie..

STRATEGIA

jak dostac prace bez doswiadczenia

Ja podeszłam do tematu następująco: przede wszystkim nie potraktowałam wymogu 3 letniego doświadczenia zbyt sztywno. Założyłam, że jest to raczej informacja dla kandydata, że firma chce, żeby dał sobie radę z większością wymagań na danym stanowisku. Uznałam więc, że jeśli mam już jakąś wiedzę i przebyte kursy i zainteresuję pracodawcę swoją osobą, być może i on nie będzie sztywno się trzymał wymogu dotyczącego lat doświadczenia.

Ok..to znaczy, że mogę w ogóle nie mieć doświadczenia? Absolutnie nie, ale  jak je zdobyć?

Ja pomyślałam, że najlepszym wyrazem mojego doświadczenia zaprezentować pracodawcy efektów mojej pracy. W tym celu stworzyłam swoje małe portfolio: grafikę, w postaci ulotek i plakatów, które wykonałam dla koleżanki prowadzącej niewielki biznes. Do tego powstało video promocyjne – dla innej koleżanki. Stworzyłam tez stronę www, którą mogłam pokazać, a tym samym dać uświadomić pracodawcy, że faktycznie posiadam wspomniane umiejętności, mimo braku 3 pełnych lat doświadczenia w marketingu. Czy to było dla nich przekonywujące? Powiem szczerze, że dużo bardziej niż studia czy doświadczenie, ponieważ tu pracodawca ma próbkę mojej pracy – czyli moich umiejętności, a nie tylko zapewnienia, że te umiejętności posiadam.

CV

Oprócz tego, że stworzyłam sobie swoiste portfolio, nie omieszkałam umieścić tego w cv. Kto powiedział, że w cv mają znajdować się tylko i wyłącznie informacje o pracy na etacie? W końcu tworzenie własnych produktów bądź wykonanie ich dla kogoś, to też praca, o tyle istotna, że związana z branżą, w jakiej szukam pracy. Ujmując wykonywane czynności w pewne widełki czasowe zbudowałam tym sposobem już pewne doświadczenie w danej branży. Oprócz tego, kieruje się zasadą, że cv to nie zbitka informacji o mnie, tylko moja oferta, więc selekcjonuje informację, którymi chce zainteresować rekrutera. Te, które są nieistotne spycham na drugi plan, zaledwie o nich wspominając (bądź nie). Natomiast te najważniejsze uwypuklam i rozbudowuje, aby ułatwić pracodawcy ich dostrzeżenie. Na wszelki wypadek dodałam do całej mieszanki kilkumiesięczny staż zagraniczny – oczywiście branżowy. Nie dość, że była to świetna przygoda, genialna okazja do wyszlifowania języka, to jeszcze wartościowy wpis w cv i to z zagranicznej firmy. Staż, który odbyłam był płatny, ale nawet jeśli miałby on być bezpłatny, to w końcu gram o swoją przyszłość i o to, żeby chodzić do pracy z chęcią, a nie jak w kawale: „Generalnie lubię swoją pracę. Denerwuje mnie jedynie te 8 godzin między 8.00, a 16.00”.

WNIOSKI

Podsumowując zadbałam o podstawową wiedzę, trochę doświadczenia i wykształcenia w branży, w której widzę się zawodowo. Do tego dochodzi kapka dobrego przygotowania się przed rozmową na ewentualne trudne pytania, które jakby nie było mniej więcej są do przewidzenia. Do tego dobrze przygotowane cv – zarówno pod kątem merytorycznym, jak i wizualnym. W końcu chcę, aby moja aplikacja się wyróżniła wśród tłumu innych i zapadła w pamięć. Poza tym – jeśli stwierdzam w cv, że jestem kreatywna, to niech wygląd mojego cv to potwierdza. Przykładowe szablony do ściągnięcia

Czy takie zabiegi odniosły swój skutek? W moim przypadku bardzo. Tak jak przewidziałam, pracodawców najmniej interesowały moje studia, bardziej kursy, ale najbardziej wiedza i portfolio – czyli próbka moich umiejętności. Brak 3 letniego doświadczenia często (nie w 100%) odchodził na drugi plan, jeśli inne aspekty przemawiały na moją korzyść.

Po pierwszej pracy w marketingu, miałam to o co mi chodziło – doświadczenie zdobyte na etacie i później było już z górki. Jeśli chodzi o doświadczenie, paradoksalnie jednak, to czego nauczyłam się sama było najwartościowsze. To pewnie jednak nie reguła i w Twoim przypadku nie musi tak być. Dzisiaj mam sporą wiedzę w zakresie marketingu internetowego i mogę śmiało stwierdzić, że udało mi się przebranżowić.

Jakie wnioski:

Czy możliwie jest zdobycie pracy w branży, w której nie mamy doświadczenia. Wg mnie i jestem na to najlepszym przykładem jak najbardziej tak. Oczywiście możliwe, że w przypadku innych branż będzie to bardziej skomplikowane, ale to nie znaczy niemożliwe. Na pewno to, co polecam zrobić, to przeskanować kilka ofert pracy z branży, w której się widzisz pod kątem wymagań danego stanowiska, a następnie ustalić strategię działania, jak doskoczyć do tych wymagań. Czy nakreślenie problemu, przemyślana strategia i działanie. Efekt powinien być zadowalający.