Praktyki Zagraniczne

Praktyki Zagraniczne – cała prawda…

Studiujesz? – Przeczytaj koniecznie, żeby nie powtórzyć tego schematu

Poznaj całą prawdę o Praktykach Zagranicznych. Co mówią ludzie, którzy się na nie wybrali? Co przeżyli, jakie są ich wnioski? Jedno jest pewne ich spostrzeżenia dadzą Ci do myślenia…

Studia

Zaraz po studiach wyjechałam na Praktyki Zagraniczne do Hiszpanii. Stało się to całkiem przypadkowo. Studiowałam Finanse i Rachunkowość i generalnie studia jak studia – wspominam świetnie…duża dawka beztroski, trochę nauki, kombinowania, imprezy, ksero…Nie zastanawiałam się jak będzie po ich skończeniu.

Temat praktyk zagranicznych był dla mnie dość odległy…No bo w sumie po co mi to…po co mam wyjeżdżać, jak tu mam fajny czas, a w końcu studia są po to, żeby się wyszaleć, bo później już tylko dorosłość, praca, obowiązki itp.. Swoją filozofię wcielałam w życie całkiem skutecznie, bo w okresie studiów jedyne praktyki, jakie miałam, to te obowiązkowe.

Po studiach…

Skończyłam studia i zaczęłam szukać pracy i tu pierwszy szok….Nie dlatego, że dlatego, że nie mogłam znaleźć pracy….Mogłam i to nawet w zawodzie. Problem polega na tym, że za psie pieniądze, bo tak naprawdę niewiele mogłam zaoferować… Czułam, że nie mam żadnej pozycji negocjacyjnej, bo moim jedynym atutem było to, że jestem magistrem kierunku ekonomicznego…i co z tego…

Olśnienie…

 praktyki-zagraniczne  Właśnie dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że chyba zmarnowałam albo mniej mocne słowo – nie wykorzystałam czasu studiów… Po prostu studiowałam, ale nie rozwijałam się przez ten czas, nie uczyłam się języków, nie starałam się być w czymś naprawdę dobra, nie rozwijałam swojej kreatywności, ale najgorsze jest to, że nie zastanawiałam się nad tym czy to, co studiuję jest tym, co tak naprawdę chcę w życiu robić i czy może mam jeszcze jakieś inne silne strony, które powinnam rozwijać i na nich zabazować w późniejszym czasie….

Refleksja…

Zrobiłam wtedy szybką analizę. Po pierwsze zaczęłam się zastanawiać co tak naprawdę chcę robić. Zaskakujące było to, że już po 15 minutach myślenia doszłam do wniosku, że na pewno nie chcę pracować w finansach, czyli w swoim kierunku. Jestem energiczną osobą, lubię kontakt z ludźmi i nie chcę utknąć w jakimś biurze albo co gorsza korpo i wpinać się po szczeblach kariery, tylko po to, żeby zdobywać nowe stanowiska i co roku dostawać ledwie zauważalną podwyżkę.

Tylko czemu nie pomyślałam o tym wcześniej? Ale nieważne, nie czas na narzekanie. Stwierdziłam, że jeszcze nie jest za późno i zaczęłam myśleć konstruktywnie…
Doszłam do wniosku, że najchętniej widziałabym się w branży eventowej. Tylko jakim cudem będąc po finansach i z zerowym doświadczeniem ktoś miałby mnie zatrudnić własnie w tym kierunku? Wtedy wpadłam na pomysł, że wyjadę na praktyki zagraniczne. Im dalej, tym lepiej. Miałam ochotę na totalne mentalne odświeżenie, no i obrany cel- zdobyć wpis w cv, potwierdzający, że mam już jakieś doświadczenie w eventach.

Pojechałam na 4-miesięczne płatne praktyki do Włoch za stosunkowo nieduże wynagrodzenie, bo 400 EUR miesięcznie, a do tego musiałam sama opłacać pokój. Pytanie czy było warto? Odpowiedź jest prosta, to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć.

Zamiast szukać jakieś pracy świeżo po studiach, pojechałam na staż, który nie dość, że był świetnym, fantastycznym czasem. Poznałam masę fajnych ludzi i naprawdę rozwinęłam się osobowościowo. Do tego poczułam się pewnie w angielskim, liznęłam podstawy włoskiego, no i najważniejsze przez 4 miesiące pracowałam przy organizacji eventów.

Dzięki temu, teraz pracuje jako Event Manager i nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną,  a już na pewną nie na taką, w której musiałabym siedzieć cały czas za biurkiem…

Wnioski?

Wniosek jest prosty i boleśnie prawdziwy. Same studia to za mało. Dają papierek i beztroski czas, ale nie rozwijają wystarczająco. Na praktyki zagraniczne powinnam była jechać jeszcze w czasie studiów. Lepiej jednak późno, niż później 😉

Jeśli chcesz mieć wpływ na swoją karierę zawodową – nie tyle, że powinieneś czy powinnaś, po prostu jedź na praktyki lub staż zagraniczny. Wyciśnij z nich, ile możesz i zrób tak, żeby to rynek pracy dopasowywał się do Ciebie, a nie na odwrót…Mnie się udało, więc Tobie też może!

Pozdrawiam
Ania Kołodziejczyk
Absolwentka FiR na UŁ

Jeśli dalej masz wątpliwości czy praktyki zagraniczne to dobra opcja, zachęcamy do zapoznania się z ofertami najnowszych praktyk i staży zagranicznych